taka wyprawa nad morze z hulajnoga to jest wyprawa. a jak jeszcze sie okazuje ze ktos zabral morze to juz w ogole jest szal cial
pogoda sie zrobila fajowa...
zatem mozna bylo poszalec. woda odplynela daleko do francji
wiec sucha stopa poszlysmy daleko
polka to nawet zawisnela w powietrzu z wrazenia
o hulajnoge sie bala, ze jej zmoknie. plastik sie znaczy
a tych kamieni to tu za duzo. do morza z nimi!

1 komentarze:
ogarnęłam bloga i widzę, że Ty też poogarniana :) well done! :)
Prześlij komentarz
dziekujemy za wysilek:)